2009.06.28
Strefa Historyczna Wolnego Miasta Gdańska już otwarta
- Już najwyższy czas, by o stosunkach polsko-niemieckich i o tym, co się działo w Gdańsku, mówić spokojnie. To oczywiście nie znaczy – zapomnieć! – O tragedii Polaków pamiętać musimy, ale możemy pokazywać dorobek gospodarczy miasta i ludzi, bo był to potężny ośrodek gospodarczy ówczesnej Europy – przekonuje Piotr Mazurek, prezes Towarzystwa Przyjaciół Gdańska, które stworzyło tę wystawę.Chciałoby się nawet powiedzieć: to muzeum, ponieważ rzeczywiście są szanse, by Strefa Historyczna WMG przekształciła się z czasem w multimedialną placówkę muzealną.
Na razie to kilka niewielkich sal w kamienicy przy Piwnej, a w nich eksponaty zgromadzone staraniem TPG. Te ze sfery kultury materialnej to np. wielki, pięćsetkilogramowy sejf wyprodukowany w Wolnym Mieście, a ściągnięty z Łodzi, czy filiżanki do kawy z herbem Gdańska podarowane przez pana Gerharda Oltera, wiceprzewodniczącego Mniejszości Niemieckiej w Gdańsku, które przypominają o kruchości nie tylko porcelany, ale i – na szczęście – systemów politycznych.
Polskie napisy na opakowaniach czekoladek ze słynnej fabryki Anglas świadczą, że słodycze eksportowano też do Polski. Wiele dokumentów i pamiątek dotyczy gdańskiej Polonii i polskich szkół. Jedna z sal tej wystawy to pokój urządzony przedwojennymi meblami. Na wieszaku wisi nawet męska koszula wyprodukowana w Wolnym Mieście, która przez wiele lat przeleżała w walizce na strychu w starym domku w Brzeźnie. Jest czapka polskiego studenta Wyższej Szkoły Handlowej.
Początek wojny symbolizują dwa hełmy wojskowe: polski z września 1939 roku, który wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki wykopał na jednej z budów, i niemiecki, z wymalowaną trupią czaszką, prawdopodobnie należący do żołnierza ochotniczych oddziałów SS Heimwehr Danzig – formacji atakujących 1 września Pocztę Polską. Jest francuska gazeta „L’Oeuvre”, ze słynnym artykułem „Mourir pour Danzig?” („Czy umierać za Gdańsk?”).
Ta część wystawy wydała się niektórym zwiedzającym kontrowersyjna.
- A dlaczego nie ma pamiątek związanych z księżmi Komorowskim i Rogaczewskim? Dlaczego nie została przedstawiona martyrologia Polaków? – pytano prezesa Mazurka. Tłumaczył, że to dopiero początek, że będą i inne eksponaty, szczególnie jeśli mieszkańcy Gdańska, którzy mają w domach jeszcze wiele takich skarbów, podzielą się nimi z muzeum.
Strefa Historyczna Wolnego Miasta Gdańska otwarta jest codziennie od godz. 11 do 18. Gdańsk, ul. Piwna 19/21. Wstęp: dorośli – 5 zł, dzieci – 2 zł.
(BARBARA SZCZEPUŁA)


