23-26.12.2006
Święta Bożego Narodzenia na starych pocztówkach
Czy w czasach wszechobecnych e-maili i SMS-ów klasyczna świąteczna pocztówka ma szansę przetrwać? Z pewnością – przecież odręcznie napisane życzenia od bliskich mają znacznie większą moc niż gotowe szablony z „komórki” czy z internetu
ALEKSANDRA KOZŁOWSKA
Wprawdzie wypisywanie kilkunastu kartek wraz z pójściem na pocztę zajmuje nieco więcej czasu niż wysianie świątecznego e-maila do „ewryłana”, warto jednak poświęcić parę chwil tradycji. Choćby po to, by ucieszyć wujka, który wciąż się nie przekonał do komputera, albo babcię, która świątecznych pocztówek od całej rodziny ma już całą kolekcję. O tym, że zwyczaj wysyłania świątecznych kartek ma już ponad sto lat, przypomina wystawa bożonarodzeniowych pocztówek w Towarzystwie Przyjaciół Gdańska. Składa się na nią ponad 200 przeróżnych, kolorowych i czarno-białych kartek.
- Wszystkie pochodzą ze zbiorów Towarzystwa, pokazujemy je po raz pierwszy – mówi Marcin Tymiński, członek TPG. - Cala nasza kolekcja liczy ich ponad tysiąc. Co ciekawe, adresatami prezentowanych przez nas pocztówek wcale nie byli gdańszczanie. Pocztówki przede wszystkim wysyłano do Wilna i Lwowa, do Gdańska trafiły pewnie wraz z repatriantami. Najciekawszą cześć wystawy stanowią polskie i niemieckie pocztówki z lat 30. Dominują na nich elegancko ubrane rodziny zebrane wokół choinki, pyzate aniołki, podkowy w wianuszku z róż. Wzruszenie i rozbawienie dzisiejszych 30-latków budzą kartki z czasów PRL-u, kiedy programowo unikano motywów stricte bożonarodzeniowych, koncentrując się głównie na zbliżeniach choinkowych bombek i sylwestrowych rosyjskich szampanów. Każdy ówczesny pocztówkowy kolekcjoner z nostalgią zaś westchnie, widząc swój dawny przedmiot pożądania – pochodzącą z Zachodu pocztówkę trójwymiarową.
Za pomysłodawcę pierwszej świątecznej pocztówki uchodzi sir Henry Cole, dyrektor Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie. W1843 roku, tuż przed Bożym Narodzeniem, wpadł na świetny pomysł – zamówił u znajomego malarza Johna Calcotta Horsleya rysunek przedstawiający rodzinę wznoszącą toast. Obrazkowi towarzyszyły wypisane życzenia. Całość została następnie powielona w drukarni i rozesłana do znajomych pana Cole’a. Pomysłowy dyrektor kazał wydrukować od razu tysiąc egzemplarzy, zapewniając sobie zapas na następne lata. Za współtwórcę świątecznych pocztówek trzeba również uznać londyńskiego artystę Williama Maw Egleya. Rok przed wydrukowaniem kartek przez Cole’a wysyłał on znajomym świąteczne życzenia z malowanymi przez siebie obrazkami. Być może to właśnie zainspirowało sir Henry’ego. Natomiast wyraz „pocztówka” trafił do słownika języka polskiego 271istopada 1900 roku. Jego twórcą był sam Henryk Sienkiewicz, który wymyślił go jako propozycję nazwy karty pocztowej i tym samym zwyciężył w konkursie zorganizowanym przy okazji warszawskiej wystawy „odkrywek” (jak początkowo nazywano pocztówki). Pomysł Sienkiewicza wygrał z takimi propozycjami jak: „liścik”, „listewka”, „otwartka” i „pisanka”.
aleksandra.kozlowska@gdansk.agora.pl
Wystawa „Święta na starej pocztówce”. Towarzystwo Przyjaciół Gdańska, Gdańsk, ul. Warzywnicza 10 A. Czynne pon.-pt. i sob. 23 grudnia w godz. 11-15, wstęp wolny. Wystawa potrwa do 15 stycznia


